Godziny otwarcia: pn - pt 9.00 - 20.00
konieczna wcześniejsza rezerwacja

Czy terapia hiperbaryczna może uzdrowić mózg?

Przedstawiamy Państwu tłumaczenie artykułu z The Washington Post o wpływie komory hiperbarycznej na mózg.

28 stycznia 2018

David Kohn

Ziad Mirza jest lekarzem pracującym w okolicy Baltimore (USA). Mówi on, że w ciągu ostatnich dwóch lat leczył kilkoro pacjentów z urazowym uszkodzeniem mózgu za pomocą tlenu hiperbarycznego.

(Tekst za zgodą Davida Kohna)

Każdego roku tysiące Amerykanów doznaje urazowego uszkodzenia mózgu (ang. traumatic brain injury, TBI). W 2013 r. Według amerykańskich Centers for Disease Control and Prevention w USA miało miejsce około 2,8 miliona zgłoszeń do szpitalnych oddziałów ratunkowych, hospitalizacji i zgonów związanych z TBI. Większość z nich stanowiły tak zwane łagodne urazy mózgu (mild traumatic brain injury, mTBI). Są to wstrząśnienia mózgu, które nie powodują śpiączki. Osoby doświadczające mTBI zazwyczaj wracają do zdrowia w ciągu kilku tygodni. Jednak w przypadku aż 20% z nich problemy mogą utrzymywać się przez całe miesiące lub lata.

Wielu z tych pacjentów doświadczyło depresji, problemów na poziomie poznawczym, bólów głowy, zmęczenia i innych objawów. Zjawisko to, znane jako zespół po wstrząsie mózgu albo cerebrastenia pourazowa, bywa trudne do leczenia. Leki przeciwdepresyjne mogą poprawiać nastrój, środki przeciwbólowe mogą pomóc na bóle głowy, fizjoterapia może złagodzić zawroty głowy. Jednak większość badaczy zgadza się, że te środki nie leczą urazu w mózgu, a jedynie objawy.

A może tlen mógłby pomóc?

Coraz większa grupa naukowców i lekarzy uważa, że skuteczne może okazać się leczenie hiperbaryczne. Pacjenci wystawiani są wtedy na działanie czystego tlenu o ciśnieniu wyższym niż atmosferyczne.

– W organizmach tych pacjentów nie ma wystarczającej ilości tlenu, aby wyleczyć uszkodzone części mózgu – mówi Shai Efrati, badacz i lekarz z Tel Aviv University w Izraelu i jeden z wiodących specjalistów w dziedzinie terapii hiperbarycznj. – Leczenie hiperbaryczne znacząco zwiększa ilość tlenu dostępnego dla mózgu. Mózg jest bardziej dotleniony.

Inni badacze uważają jednak, że taka terapia nic nie daje i nie powinna być zalecana.

– Ludzie chcą wierzyć, że terapia hiperbaryczna może leczyć urazy mózgu, ale tak nie jest –mówi David Cifu, badacz z Virginia Commonwealth University w Richmond, który poświęcił większość swojej kariery na leczeniu weteranów wojennych z urazami mózgu.

Lekarze wykorzystują sprężone powietrze już od XVII wieku

W 1917 r. dwaj niemieccy wynalazcy po raz pierwszy użyli czystego tlenu pod ciśnieniem do leczenia choroby dekompresyjnej. Występuje ona, gdy nurkowie przebywający długo pod wodą zbyt szybko wynurzają się na powierzchnię. Przez ostatnie 50 lat terapia hiperbaryczna była zatwierdzona przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (Food and Drug Administration, FDA) jako metoda leczenia niegojących się ran, zatrucia tlenkiem węgla, oparzeń i choroby dekompresyjnej. W ciągu ostatniej dekady lekarze w Stanach Zjednoczonych i na świecie zaczęli stosować ją także w leczeniu mTBI.

Do mTBI zalicza się wstrząśnienia mózgu związane z uprawianiem sportu i urazy głowy po wypadkach komunikacyjnych. Według Departamentu Obrony USA w latach 2000–2007 łagodnych razów mózgu doznało także 308 853 amerykańskich żołnierzy.

Typowe objawy, jakich doświadczają pacjenci z mTBI, obejmują zazwyczaj bóle i zawroty głowy, zmęczenie, depresję, lęk i zaburzenia poznawcze. Zespół po wstrząsie mózgu (cerebrastenia pourazowa) to zjawisko trudne do leczenia. Lekarze stosują antydepresanty, leki przeciwbólowe, biofeedback i fizjoterapię, ale te strategie nie zawsze okazują się skuteczne.

Natura ludzkiego mózgu sprawia, że jest on szczególnie podatny na przewlekłe urazy.

Narząd ten wymaga dużych ilości energii nawet w normalnych warunkach – a jeszcze więcej, kiedy regeneruje się po urazie. W dodatku często zdarza się, że początkowy uraz powoduje uszkodzenie naczyń krwionośnych, które zaopatrują mózg w tlen. Tak więc w sytuacji, w której mózg potrzebuje dodatkowych zasobów, staje w obliczu kryzysu energetycznego. Jak twierdzą Shai Efrati i inni specjaliści, uszkodzone komórki mózgowe często nie umierają. Przez całe lata lub nawet dekady pozostają one żywe, choć osłabione. Terapia hiperbaryczna, jak twierdzi naukowiec, może przywrócić im pełną funkcjonalność – i to nawet wiele lat po urazie.

– Tlen działa inaczej, ponieważ ma bezpośredni wpływ biologiczny na tkankę mózgową – mówi Paul G. Harch, lekarz z Nowego Orleanu. W ciągu ostatnich trzech dekad stosował tlen hiperbaryczny w leczeniu setek osób z przewlekłymi uszkodzeniami mózgu, a także po udarach.

Pacjenci zazwyczaj przechodzą 40 do 60 godzinnych zabiegów hiperbarycznych rozłożonych na okres dwóch do trzech miesięcy.

Podczas każdego zabiegu siedzą lub leżą w komorze hiperbarycznej. Komora ta może mieć różne rozmiary – od kapsuły z miejscem dla jednego pacjenta po duży pokój, w którym może przebywać większa liczba osób jednocześnie. Podczas pobytu w komorze, pacjenci oddychają czystym tlenem, zwykle pod ciśnieniem około dwukrotnie większym niż ciśnienie atmosferyczne na poziomie morza. W takim środowisku płuca pobierają około dziesięciokrotnie więcej tlenu niż w normalnych warunkach.

Naukowcy twierdzą, że nie jest do końca jasne, jak tlen hiperbaryczny wpływa na uszkodzenia mózgu. Efrati i inni uważają, że najprawdopodobniej działa on poprzez kilka biologicznych ścieżek. Nadmiar tlenu wydaje się uruchamiać gojenie się komórek mózgowych i aktywuje geny związane z naprawą mózgu. Zwiększa także liczbę komórek macierzystych, które migrują do uszkodzonych miejsc. Promuje wzrost nowych naczyń krwionośnych w mózgu (angiogeneza) i zwiększa aktywność mitochondriów, które dostarczają energię do komórek w całym organizmie. Naukowcy wiążą zwiększoną aktywność mitochondriów z gojeniem się wielu rodzajów tkanek.

Efrati podkreśla, że mózg nie różni się od innych części ciała. Tlen pod ciśnieniem ma moc leczenia wielu rodzajów uszkodzeń tkanek. Niegojąca się rana na nodze i niegojąca się rana w mózgu to na poziomie podstawowym to samo zjawisko – mówi naukowiec.

Efrati zajął się tą dziedziną badań przypadkowo.

Osiem lat temu, kiedy pracował jako dyrektor ds. badań w Assaf Harofeh Medical Center w Tel Awiwie, został poproszony o nadzorowanie małej komory hiperbarycznej w szpitalu. Niewiele wiedział o medycynie hiperbarycznej i nie był nią specjalnie zainteresowany. Szybko jednak zauważył, że działanie tlenu pod ciśnieniem wydaje się mieć nieoczekiwane skutki. Jeden z pacjentów miał niegojące się rany na stopach – częste zjawisko u osób cierpiących na cukrzycę. Mężczyzna ten doznał także kilka lat wcześniej urazu mózgu. Spowodowało to poważne zaburzenia mowy: był w stanie wymówić zaledwie kilka słów. Leczenie hiperbaryczne wyleczyło jego stopy, ale także przywróciło mu zdolność mówienia.

Podobnie zaskakujące wyniki leczenia obserwowano w przypadku innych pacjentów z ranami i urazami mózgu. Efrati zaczął badać, jak leczenie hiperbaryczne wpływa na mózg – i z czasem to stało się głównym przedmiotem jego badań. W 2008 r. założył Sagol Center for Hyperbaric Medicine and Research na Uniwersytecie w Tel Avivie. Nadal pracuje także w centrum medycznym Assaf Harofeh, gdzie nadzoruje badania, współpracuje z wieloma naukowcami oraz zarządza dużym ośrodkiem leczenia hiperbarycznego.

Wraz z rozwojem stosowania terapii hiperbarycznej w przypadku urazów mózgu pojawiły się także kontrowersje.

Krytycy twierdzą, że nie ma na razie naukowych dowodów na jej skuteczność. Zdesperowani pacjenci marnują tysiące dolarów na terapię, która pomaga rzadko – jeśli w ogóle. Leczenie kosztuje zazwyczaj od 200 do 400 dolarów za sesję i rzadko jest pokrywane przez ubezpieczycieli. W latach 2009–2015 David Cifu nadzorował trzy badania dla amerykańskiego departamentu ds. weteranów (Department of Veterans Affairs) – co podobno kosztowało podatników około 70 mln dolarów. Badania objęły około 60 żołnierzy pozostających w służbie czynnej z zespołem po wstrząsie mózgu. Wykazały one, że leczenie hiperbaryczne miało niewielki wpływ na ich objawy.

Ogólnie rzecz biorąc badań nad leczeniem hiperbarycznym w przypadku urazów mózgu jest stosunkowo niewiele. Częściowo dlatego, że tlen pod ciśnieniem nie może być opatentowany, co ogranicza jego potencjalną opłacalność. „Bardzo trudno jest uzyskać finansowanie takich badań” potwierdza Paul G. Harch.

Jeśli nie liczyć prac Davida Cifu, niewiele badań dotyczyło ludzi.

W pracy opublikowanej w październiku 2017 r. Efrati i jego współpracownicy zbadali 15 pacjentów z zespołem po wstrząsie mózgu, którzy przeszli leczenie hiperbaryczne. Używając metod diagnostyki obrazowej naukowcy odkryli, że po takim leczeniu badani mieli zwiększony przepływ krwi w mózgu, a także większą aktywność w tych obszarach mózgu, które wcześniej pozostawały uśpione. Ich zdaniem wskazuje to na to, że leczenie hiperbaryczne wywołało regenerację włókien nerwowych i naczyń krwionośnych w mózgu. Testy wykazały także, że u badanych nastąpiła poprawa pamięci i szybkości przetwarzania informacji. W innym badaniu, opublikowanym w 2015 r., naukowcy stosowali tlen hiperbaryczny wobec 56 pacjentów z przedłużającym się zespołem po wstrząsie mózgu. Stwierdzili, że u wielu pacjentów nastąpiła znaczna poprawa funkcji poznawczych i ogólnej jakości życia.

Choć wyniki badań są niejednoznaczne, niektórzy amerykańscy lekarze stosują tlen hiperbaryczny w leczeniu przewlekłych urazów mózgu.

Jednym z nich jest Ziad Mirza. Przez większość swojej kariery prowadził terapię hiperbaryczną dla szpitali w rejonie Baltimore. Dwa lata temu został naczelnym lekarzem Hyperheal Hyperbarics, firmy prowadzącej trzy kliniki w okolicach Baltimore. Od tego czasu, jak mówi, leczył kilkoro pacjentów z urazami mózgu – najczęściej z pozytywnymi efektami.

Jedną z takich pacjentek była 29-letnia Parisa Cook, u której w 2016 r. wykryto w mózgu guz wielkości piłki tenisowej. Chirurdzy usunęli go, ale operacja nie zakończyła się pełnym sukcesem. Cook, która mieszka w Baltimore, zaczęła cierpieć na dolegliwości, które uniemożliwiały jej normalne życie. Miała problemy z pamięcią krótkotrwałą, cierpiała na ciągłe bóle głowy i nie mogła się skoncentrować, znacznie pogorszył jej się wzrok, miała także problemy ze słuchem – dźwięki zlewały się i sprawiały wrażenie bardzo głośnych. Specjaliści powiedzieli jej, że ubocznym skutkiem operacji był prawdopodobnie uraz mózgu.

W ciągu roku pani Cook leczyła się u ośmiu lekarzy i wypróbowała kilkanaście leków oraz wiele innych metod leczenia, ale nic nie pomagało. – Martwiła się, że będzie musiała zrezygnować z pracy (pracowała jako analityk w Departamencie Zdrowia stanu Maryland). Miała już nawet myśli samobójcze. – Czułam, że nie ma dla mnie żadnej nadziei – wspomina.

A potem przeczytała o terapii tlenem hiperbarycznym. Skontaktowała się z doktorem Mirzą i rozpoczęła zabiegi. Już po jednej sesji, jak mówi odczuła lekką poprawę wzroku; po 20 sesjach odbytych w ciągu miesiąca, czuła się „doskonale”. – To był zwrot o 180 stopni – mówi. – Ta terapia uratowała mi życie!

Lekarz pierwszego kontaktu Parisy Cook, dr Sujay Pathak, internista z Baltimore, po raz pierwszy zobaczył ją w lutym, po operacji. – To kompletnie zmieniło jej życie – mówi. – Nie mogła normalnie funkcjonować.

Jednak już w ciągu kilku tygodni po rozpoczęciu terapii hiperbarycznej, jak mówi lekarz, jego pacjentka była „w dużo lepszym stanie”. – To wyglądało jak cud! – komentuje.

Oczywiście tego typu dowody anegdotyczne nie są tym samym, co rygorystyczne badania naukowe. Shai Efrati potwierdza, że leczenie hiperbaryczne wymaga jeszcze wielu analiz – Musimy się jeszcze wiele nauczyć – mówi. – Ale widzimy wyniki u kolejnych naszych pacjentów. To działa!

Źródło

Działanie tlenoterapii na mózg

Więcej o wpływie tlenoterapii hiperbarycznej na nasz organizm przeczytasz na naszym BLOGU.

Comments are closed.